Józef Raszewski urodził się 20 października1898 r. w miejscowości Szczercowska Wieś, gmina Chocim, woj. łódzkie. Rodzice Jan Raszewski i matka Salomea z d. Pajonk. Rodzice posiadali małe gospodarstwo, dlatego Jan podejmował się różnych zajęć. Pracował m.in. w lesie, gdzie przygniotło go drzewo i zmarł. Salomea pozostała sama na gospodarstwie z trójką synów: Wawrzynem, Rochem i Józefem. Józef wspominał, jak był małym chłopcem to na katechizm każde dziecko nosiło po jednym kamieniu na budowę kościoła w Rostarzewie. W 1914 roku został powołany do armii carskiej (rosyjskiej). Walczył w okolicach Przemyśla przeciwko Austriakom, wśród których byli Polacy. Na froncie od wybuchu ciężkiego pocisku artyleryjskiego został zasypany ziemią w okopie, ledwo go uratowano. Został tam ranny odłamkami w plecy, był w szpitalu. Od wybuchu cały czas miał problemy ze słuchem. Po zakończeniu I wojny światowej wstąpił do wojska polskiego, walczył w wojnie bolszewickiej na terenie Ukrainy. W okopach odwiedził ich sam Józef Piłsudzki. Podczas walk na Ukrainie rozbito im kuchnię polową wojskową, trzy dni nie mieli co jeść, gdy poszli do rodziny ukraińskiej prosić o jedzenie to Ukrainka powiedziała: "Moju Bogu, ja niczjewo nie maju". Wtedy jeden z żołnierzy bagnetem podniósł wieko od kufra, a w kufrze było pełno jedzenia. To wtedy Ukrainka wzięła siekierę i uderzyła żołnierza polskiego w plecy i go zabiła. Po zakończeniu wojny bolszewickiej Józef pojechał za pracą do Wielkopolski w okolice Podrzewia, aby budować drogę A2 z Poznania do Pniew. Józef zajmował się brukarstwem. Łupał polny kamień i wytwarzał z niego kostkę brukową, była to ciężka praca. Spali pod stogami siana i słomy, koło swojego warsztatu pracy. W Podrzewiu zapoznał przyszłą żonę Franciszkę Wielgosz. W lutym 1923 roku Franciszka i Józef wzięli ślub w kościele w Wilczynie. W 1926 roku wyjechali za pracą do Francji. We Francji żyło się im dobrze, ale ciułali pieniądze, aby w Polsce kupić sobie dom lub mieszkanie. Mieszkali w dzielnicy robotniczej. Józef pracował w cynkowni w miejscowości Auby, na północy Francji. Nastał wielki kryzys światowy, Józef stracił pracę. Mieli dylemat co dalej? Żeby nie przejeść oszczędności w 1935 roku powrócili do Polski. Józef podjął pracę na majątku w Ćmachowie, a za oszczędzone pieniądze we Francji kupił 1 ha ziemi w Pierwoszewie koło Wronek na Łysej Górze na wysokim brzegu Warty. Tam wybudowali dom z budynkami gospodarczymi. W czasie II wojny światowej zostali wysiedleni, a dom na polecenie Niemców został rozebrany. Zostali zakwaterowani z dziećmi w Biezdrowie. Po wojnie otrzymali jako zadość uczynienie gospodarstwo w Karolewie. Po przejściu na emeryturę zamieszkali u córki w Chojnie. Józef zmarł 04.09.1973 r.

up
up